Termissa – krem nawilżający na dzień

Na rynku pojawia się coraz więcej godnych uwagi, polskich kosmetyków. Produkty zaufanej marki Termissa należą do tego grona. Jakiś czas temu spotkałam się po raz pierwszy z Termissą, przy okazji mgiełki: Termissa – woda termalna

Byłam nią zachwycona! Świetnie poradziła sobie z suchą skórą w upalne dni, przynosząc ukojenie. Tym razem testowałam krem intensywnie nawilżający na dzień z Elfa Moist.

Jak wszystkie kosmetyki Termissy, krem stworzony został na bazie odżywczej wody termalnej z Podhala. Woda ta zawiera minerały, które łagodzą podrażnienia typowe dla mojej skóry suchej i przeciwdziałają starzeniu się. Przyznaję, że buzia jest promienna a jej koloryt poprawił się, pomimo nie zawsze sprzyjających warunków. Krem zapewnia optymalny poziom nawilżenia, docierając do głębokich warstw naskórka. Nie ma suchych skórek, nie ma przesuszonych partii a jest intensywne nawilżenie. Elfa Moist to aktywny składnik ujędrniający. Sprawia, że skóra twarzy jest elastyczna i przyjemna w dotyku (dodam tylko, że cera sucha zazwyczaj bywa mało elastyczna).

Krem ma białą i dość gęstą konsystencję, nie mniej jednak sprawdza się u mnie jako baza pod makijaż. Nie jest ciężkim i zapychającym kosmetykiem, szybko się wchłania. Stosuję krem systematycznie rano i wieczorem a pierwsze efekty zauważyłam, zaledwie po kilku dniach użytkowania. Bardzo mnie to ucieszyło, nie spodziewałam się ich w tak krótkim czasie. A skoro już jesteśmy przy temacie regularności… pamiętajcie, że systematyczność jest istotna podczas stosowania kosmetyków, by uzyskać pożądany efekt.

krem Termissa

Krem przeznaczony jest dla skóry suchej, zmęczonej i potrzebującej nawilżenia. Czyli adekwatnie do moich potrzeb. Jeśli macie taki typ cery, to myślę, że też będziecie z niego zadowolone.

Termissa dba o estetykę, stąd też i szklany słoiczek i szata graficzna dają poczucie małego luksusu w domu. Miło sięgać po taki produkt. Jako, że jest to polska firma, ceny nie są wygórowane. Za opakowanie 50ml zapłacimy niecałe 60zł.

Krem zawiera aż 95% składników naturalnych. Nie znajdziecie tu: parabenów, alergenów, silikonów, parafin i żadnych olei mineralnych. Tym samym daję łapkę w górę za skład.

Podsumowując, jestem zadowolona z kosmetyku. Uzyskałam taki efekt, jakiego oczekiwałam. Otrzymałam intensywne nawilżenie i odżywienie. Jeśli chodzi o redukcję zmarszczek, nie zauważyłam aby zniknęły ale sprężysta i rozświetlona skóra spełnia moje oczekiwania.

Słyszałyście może o tym produkcie? Jaki jest wasz numer 1 jeśli chodzi o kremy?