Naturalne mydło Pierre de Plasir – powrót do przeszłości

Pierwszy raz z marką Pierre de Plasir zetknęłam się kilka tygodni temu testując ich kamień peelignujący do ciała. Kamień mnie zachwycił i stosuję go do dzisiaj. Pełna pozytywnych emocji odnośnie marki rozpoczęłam stosowania naturalnego mydła do twarzy i ciała. Czuję jakbym odkryła coś zupełnie nowego i niesamowitego. Mydło Pierre de Plasir to dla mnie jak powrót do przeszłości. Mydła wytwarzane są ręcznie, tradycyjnymi metodami, bazują na naturalnych masłach i olejach pochodzących w większości z upraw ekologicznych. Wegańskie i wegetariańskie bez parabenów, środków ropopochodnych czy SLS oraz sztucznych środków zapachowych i barwników. Zapowiada się obiecująco prawda?

Czas by przedstawić wam mydełka. Są to wyjątkowe produkty godne zaufania. Oczyszczają, nawilżają i regenerują skórę. Zwalczają suchość a po użyciu mydełka nie ma konieczności stosowania balsamu nawilżającego – duża zawartość naturalnie wytworzonej gliceryny nabłyszcza i chroni skórę. I pomyśleć, że mówię to Ja – osoba mająca przyjemność posiadać suchą skórę. Pierwszy raz zetknęłam się z czymś takim i jest mi to bardzo na rękę, szczególnie gdy biorę szybki prysznic. Zawsze wydawało mi się, że mydła w kostce nie mogą wnieść nic nowego i specjalnego a tu takie zaskoczenie.

Mydło świetnie radzi sobie z codzienną pielęgnacją. Pachnie świeżo i lekko. Producent zadbał również o estetykę, mydło nie pęka i nie kruszy się. Jest bardzo wydajne, starcza na długi, długi czas. Cena też jest przystępna. Za kostkę mydła zapłacimy około 22 zł.

Dodatkowym atutem jest fakt, że mydło jest odpowiednie również dla dzieci i kobiet w ciąży.

Mydło od „Pierre de Plasir” jest wyjątkowym i funkcjonalnym kosmetykiem, moim zdanie warto je mieć. Jedna kostka a posiada tyle pozytywnych właściwości. Jeśli cenisz sobie naturalne składy oraz szukasz produktu który przyniesie szybkie efekty nawilżając i odżywiając skórę to te mydło jest dla Ciebie.  „Zaufaj naszym produktom i pozwól nam podarować Tobie coś wyjątkowego i zaskakującego” – zgadzam się w zupełności z producentem.