Przyszedł moment na podjęcie ważnego tematu, tematu rzeka spędzającego sen z powiek wielu rodziców dosłownie i w przenośni. Dziś chcę się z Wami podzielić Naszą historią. Mój mały Aleksander (20miesięcy) od kilku tygodni przesypia całe noce.

Przerywany sen

Każda matka po męczącym dniu pełnym obowiązków marzy o odpoczynku i błogim śnie w nocy. Słowo „marzy” jest tutaj kluczowe bo u nas zdarzało się to rzadko. Przez większość nocy Olek spał po prostu źle, wybudzał się kilkukrotnie a nawet potrafił nie spać po 2-3 godziny. Kolki, nietolerancja mleka, ząbkowanie, refluks, przeżycia, lęki. Jak tak wymieniam to zdaje sobie sprawę, że lekko nie było. Nie pomagała wieczorna rutyna i wyciszenie a próbowałam wszystkiego. Olek budził się i tyle a my domyślaliśmy się jaki jest powód. Zazdrościłam innym rodzicom słysząc rozmowy jak ich dzieci świetnie śpią i nie wierzyłam własnym uszom. Nieprzespane noce były moim koszmarem macierzyństwa. Nie jestem ekspertem ale przez ten czas zebrałam mnóstwo doświadczeń w tym temacie, może okaże się to pomocne Tobie.

Zacznijmy od początku

Teraz zabrzmię jak większość dziadków ale prawdą jest, że głodne dziecko nie będzie dobrze spało. Mój Olek już na samym początku szybko zasypiał podczas karmienia piersią. Tym samym w pierwszym tygodniu życia jego masa urodzeniowa spadła zamiast pójść do góry. Położna pokazała mi jak nie dać mu zasnąć podczas karmienia i problem niedojadania zniknął. Podobna trudność pojawiła się u nas też później. Olek miał niecały rok a ja zaczęłam tracić pokarm, nie najadał się na noc i często budził się bo był głodny. Wprowadziliśmy dodatkowo dokarmianie mlekiem modyfikowanym równocześnie z karmieniem piersią (1-2 razy na dobę). Syty Oluś zaczął lepiej spać. Szczerze mówiąc minęło sporo czasu zanim do tego doszliśmy, pomógł nam Nasz pediatra.

Przed kolejnym wyzwaniem stanęliśmy gdy Olkowi zaczęły wyrzynać się ząbki czyli gdy miał 3-4 miesiące. Ząbkowanie jest bardzo bolesne i niewątpliwie potrafi przerywać sen, nie sądziłam, że aż tak. Syn na szczęście nie gorączkował ale budził się z krzykiem i długo płakał. Po wielu ciężkich nocach znaleźliśmy środek pomagający przetrwać nam ten czas. Znajomi polecili nam maść którą stosowali u swojej córki i bardzo ją zachwalali (Dentinox), ja również podpisuję się pod tym poleceniem. U Olka działała niemal natychmiast i na jakiś czas uśmierzała ból.

Pobudki z płaczem przez ząbkowanie wymieniały się na te, z powodu bólu brzuszka. Różniły się tylko tym, że synuś dodatkowo prostował nóżki i miał gazy. Początkowo myślałam, że zjadłam coś nieświeżego lub ciężkostrawnego a on dostał to wraz z moim mlekiem. Mijał czas a objawy wciąż powracały. Wertując internet i słuchając podpowiedzi postanowiłam odstawić laktozę z mojej diety (laktoza jest stałym i niezależnym od diety składnikiem pokarmu matki) co okazało się bezsensowne, człowiek uczy się na błędach. Kolejnym krokiem było całkowite wycofanie mleka krowiego na jakiś czas i to był strzał w dziesiątkę. Poprawa była zauważalna niemal od razu. Ale, ale te same problemy brzuszkowe u Olka wróciły całkiem niedawno. Nie było prostowania nóżek tylko czasami gazy i częste budzenie się. Nauczeni doświadczeniem od razu pomyśleliśmy o mleku… po całkowitym wyeliminowaniu nabiału z Olka diety było o niebo lepiej. Synek zaczął lepiej funkcjonować. To był znaczący moment, zaczęliśmy wysypiać się w nocy. 🙂

Zbyt dużo bodźców w ciągu dnia może być powodem problemów ze snem. Trudniej maluchowi zasnąć po jakimś niecodziennym wydarzeniu np. po urodzinach, świętach. W noc sylwestrową Olek nie spał do 23:00 co wcześniej mu się nie zdarzało.

Okresy w życiu wiążące się z większymi emocjami np. powrót mamy do pracy, pójście do żłobka też wpływają na sen dziecka. Wszystko to jest do przepracowania i wymaga czasu oraz cierpliwości.

Od serca

Każda z nas nosząc maleństwo w brzuszku ma jakieś wyobrażenie o wspólnej przyszłości. Zazwyczaj jest ono kolorowe i wyidealizowane a nijak się ma z rzeczywistością. Trzeba się z tym zmierzyć i zaakceptować fakt, że nie jest tak jak planowałyśmy. Większość z nas boryka się z tymi samymi problemami.

Historii jest tyle ile dzieci i nie ma złotego środka który zawsze i wszędzie zadziała. Ktoś kiedyś powiedział mi, że im dziecko starsze tym lepiej śpi i zgadzam się z tym. Starsze dziecko jest w stanie zakomunikować nam o swoich potrzebach. Żeby nie było zbyt idealnie to zdradzę Wam, że obecnie Olek też czasami budzi się. Zazwyczaj powodem tego jest potrzeba bliskości lub pragnienie wody. Trwa to krótko i ponownie zasypia w łóżeczku.

Co przeszliśmy to nasze i jesteśmy mądrzejsi na przyszłość. Jeśli jesteście tymi szczęśliwymi ludźmi ze śpiochem u boku to cieszę się a jeśli są tu rodzice zmęczeni, mający dość.. pamiętajcie, że to wszystko z czasem minie a pozostanie tylko wspomnienie. Przecież wszystko zrobilibyśmy dla tych Naszych Skarbów 🙂