Serum do twarzy Ava Aloe Organic – recenzja

Stosowanie serum to istotny krok w naszej codziennej pielęgnacji. Po przeczytaniu książki Sekrety Urody Koreanek używanie tego typu kosmetyków stało się moją obowiązkową czynnością. Serum to skoncentrowana forma kosmetyku, ukierunkowana na konkretne działanie pielęgnacyjne. Zawiera większą dawkę składników aktywnych i intensywniej sobie radzi z problemem.

Dziś chcę Wam pokazać serum popularnej, polskiej firmy AVA. Jest to kosmetyk z serii AVA ECO Aloe Organic. Aż 99% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego. Znajdziemy tu aloes, hydrolat lawendowy, rumianek, zieloną herbatę i opuncję. Wszystko to ma za zadanie łagodzić podrażnienia i intensywnie odmładzać.

To serum świetnie wpisało się w moją pielęgnację. Stosowałam je rano i wieczorem pod krem. Ma fajną, lekką konsystencję i niesamowicie szybko się wchłania nie pozostawiając żadnej warstwy na skórze. Sprawia, że skóra nabiera zdrowszego koloru, jest miękka, odżywiona i wyraźnie gładsza. Serum świetnie sobie radzi z suchymi skórkami i przesuszonymi miejscami. Nie zapycha. Cera po nim wygląda promiennie a efekty można zaobserwować w krótkim czasie. Jeśli chodzi o zapach to bardzo delikatnie wyczuwam opuncję.

Serum zamknięte jest w buteleczce 30 ml i kosztuje około 32 zł. Myślę, że to bardzo dobra cena za taki produkt. Warto dodać, że serum jest bardzo wydajne. Na jedną aplikację wystarczy naprawdę odrobina.

(serum Ava Aloe Organic) 

Podsumowując jestem zadowolona z serum Aloe Organic. Stosowanie jego przyniosło mi same korzyści i spełniło moje oczekiwania. Polubiłam je za działanie, za konsystencję, opakowanie i cenę. Jeśli czujesz, że Twoja skóra potrzebuje zastrzyku energii to ten produkt sprawdzi się u Ciebie. Brawo AVA za świetny kosmetyk.

Czy stosujecie serum do twarzy codziennie? Czy jest to kosmetyk, po który sięgacie do 2-3 razy w tygodniu?