Mój pierwszy raz – podsumowanie roku 2017

To już kolejny rok za mną. Kiedyś śmiałam się słysząc rodziców mówiących o tym „Jak ten czas szybko leci”. Dziś stwierdzam, że czuję to samo czyli jednak mieli rację a z wiekiem czas się kurczy. Na moim blogu nadszedł moment by podsumować 2017 rok. W końcu tyle się wydarzyło a dziś jest do tego świetna okazja.

– Rok 2017 rozpoczął się ogromnym krokiem w dorosłość. Wraz z mężem zostaliśmy właścicielami Naszego przytulnego mieszkanka. A ja zostałam oficjalną Panią Domu i nie wstydzę się tego! 🙂

wnętrze salonu

– Założyłam profil na Instagramie. I szczerze mówiąc nie polubiłam tego portalu od razu a wręcz mnie irytował i wydawał się skomplikowany. Z czasem przekonałam się do niego i zauważyłam, że lubię dzielić się z ludźmi małymi wycinkami z mojego życia.

zrzut ekranu - instagram

– Rozpoczęłam pielęgnację z naturalnymi kosmetykami, krótko mówiąc przeszłam na zieloną stronę mocy i jestem z tego bardzo zadowolona. Z tego miejsca chcę bardzo podziękować Pani Edycie z https://kremoteka.pl/ która pokazała mi jak dużo dobrego można zrobić dla siebie. Dzięki niej kosmetyki naturalne mają swoje stałe miejsce w moim domu.

kremoteka

– 28 maja obchodziliśmy pierwszą rocznicę ślubu. Tak to już rok! Dobrze być razem 🙂 Z tej okazji postanowiliśmy odbyć nietuzinkową podróż pociągiem do Warszawy. O mały włos a nie zdążylibyśmy na pociąg ale… czas działał na Naszą korzyść i mam kolejne miłe wspomnienie.

mężczyzna z plecakiem idzie dopociąg

– W wakacje miał miejsce mój pierwszy raz w Krakowie o czym pisałam już wcześniej http://lifeinpictures.pl/dwa-dni-w-krakowie/ Jestem zachwycona tym zabytkowym, pięknym miastem i na pewno tutaj wrócę.

dziewczyna siedzi na murku

– Od dawna myślałam o blogowaniu ale brakowało mi motywacji, odwagi i samozaparcia. Jednak przy pomocy męża powstało moje miejsce w internecie Lifeinpictures. Jestem dumna z tego, że podołałam temu wyzwaniu i nie zrezygnowałam. Pisanie na blogu daje mi wiele radości ale też pozwala na rozwój.

zrzut ekranu

A dziś? Pierwsza, kostiumowa impreza sylwestrowa. Wypożyczony strój już gotowy. Jedno jest pewne będzie wesoło :P. A za kogo się przebieram? Nie powiem! Obserwujcie mój profil na IG a zobaczycie, nie znacie mnie jeszcze takiej.

Tego Wam życzę w nadchodzącym roku
Kochani najważniejsze aby się nie poddawać, nie zawsze wszystko się udaje ale trzeba walczyć o swoje marzenia. Życzę Wam aby przyszły rok był pełen radości, abyście mieli czas dla siebie i swoich bliskich i aby dopisywało Wam zdrowie.

Do usłyszenia w przyszłym roku.