Krem do twarzy Mokosh o zapachu figi

Witajcie Kochani!

Bohaterem dzisiejszego wpisu jest wygładzający krem do twarzy Mokosh o apetycznym zapachu figi. Znacie Mokosh? Stosujecie produkty z ich oferty? A może to dla Was nowość? Ja jestem bardzo przywiązana do tej marki, ich kosmetyki często pojawiają się na mojej półce. Gdy teraz po kilku miesiącach ponownie wróciłam do figowego kremu postanowiłam poświęcić mu więcej czasu i dać Wam znać jak się u mnie sprawdza.

Gdy otwieram minimalistyczny, brązowy słoiczek od razu wyczuwam słodki zapach figi a dalej już jest tylko przyjemniej.

krem w słoiczku

Z powodzeniem stosuję go rano i wieczorem. Lekka i delikatna konsystencja szybko się wchłania, matuje skórę i tym samym doskonale nadaje się pod makijaż. Natomiast z dodatkiem ulubionego olejku, krem świetnie regeneruje i odżywia skórę nocą. Koi i łagodzi podrażnienia. Bogata zawartość ma wiele doskonałych właściwości. Krem stworzony został na bazie naturalnych olei i ekstraktów, wykazuje silne działanie nawilżające i ujędrniające. Ostatnio jestem bardzo zabiegana a to praca, a to uczelnia, z tym kremem nie muszę się martwić, że skóra poszarzeje i przesuszy się.
Krem jest bardzo wydajnym produktem. Wystarczy niewielka ilość by pokryć skórę twarzy i szyi. Do kupienia mamy dwa warianty, albo 15ml albo 60ml. Aktualnie są w promocji w linkach poniżej. 🙂
Mokosh krem 15ml
Mokosh krem 60ml

Niewątpliwie jest to jeden z moich ulubionych kremów. Mokosh dba o każdy detal zaczynając od naturalnego składu bez zbędnej chemii po piękne, estetyczne opakowanie. Figowy krem to uniwersalny kosmetyk który sprawdza się zawsze i wszędzie. Krem Mokosh genialnie radzi sobie z codzienną pielęgnacją nawet wtedy gdy skóra jest szczególnie wrażliwa (jesień, zima). Uwielbiam go i na pewno będę po niego wracać bo przypadł mi do gustu od pierwszego spotkania.